Skip to main content

Prabóbr i Prażubr – o znakach towarowych raz jeszcze

Debiutujący na rynku browar Rzeka Piwa zaczął od pstryczka w nos Kompanii Piwowarskiej, wypuszczając piwo Prabóbr, jako odpowiedź na Prażubra. Rodzi to jednak problem natury prawnej, czy takie nazewnictwo nie narusza praw do znaku towarowego?

Po pierwsze należy zastrzec, że Prażubr jest zastrzeżonym znakiem towarowym słowno – graficznym. Prabóbr znakiem towarowym nie jest w ogóle. To jest punkt wyjścia do dalszych rozważań. Oznacza to, że znak towarowy KP jest chronionym prawem wyłącznym.

Źródło polskikraft.pl

Rzucające się na pierwszy rzut oka podobieństwo jednak nie oznacza to, że Rzeka Piwa stoi na straconej pozycji i musi szykować się na problemy od właściciela marki Prażubr. By uznać, że dochodzi do podobieństwa niezarejestrowanego znaku z tym zarejestrowanym konieczne jest spełnienie (kumulatywne – jednoczesne) czterech przesłanek. Dopiero po ich spełnieniu właściciel prawa wyłącznego będzie miał skuteczne prawem roszczenia. Są to:

WYGLĄD ZNAKU – tutaj podobieństwa są, ale niewielkie. Stylistyka obu znaków jest odmienna.

ZNACZENIE ZNAKU – tutaj także nie może być o podobieństwie, bóbr i żubr nawet w ujęciu pradawnym to inne zwierzęta.

ZAKRES ZGŁOSZENIA – tutaj rozumiany jako produkt, dla którego znak jest przeznaczony. W obu przypadkach mamy piwo.

KRĄG ODBIORCÓW – nie jest ten sam. Piwo rzemieślnicze i piwo koncernowe, choćby z uwagi na cenę mają inny krąg odbiorców.

Zgodnie z orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, przesłanki dające podstawę do stwierdzenia podobieństwa, co do zasady muszą być spełnione kumulatywnie. Czyli łącznie – wszystkie na raz. Jeżeli zachodzą tylko niektóre z nich, możemy się bronić, że podobieństwa nie ma. Tak też jest w tym przypadku.

Oczywiście możliwych roszczeń i problemów jest bezliku, od prawa autorskiego, przez przekroczenie prawa do parodii po prawo nieuczciwej konkurencji. Raz jeszcze do browarów apeluję, by szukając kontrowersji uważały na prawa wyłączne gigantów. Dzięki temu można uniknąć, choćby hipotetycznych kłopotów.

To nie pierwsza taka historia . Poniżej linki do poprzednich wpisów!

Opat – czyli kto pod kogo się podszywa

Nazewnictwo piw a znaki towarowe

Znaki towarowe w piwowarstwie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *