Ochrona prawna lambików

Na rynku wtórnym osiągają zawrotne sumy, są obiektem pożądania zza oceanem ale i w Polsce, są stałymi uczestnikami paneli degustacyjnych – piwa spontanicznej fermentacji – belgijskie lambiki. Dziś o tym , jak prawo lambiki chroni i czy w Polsce można lambiki produkować.

Owe piwa spontanicznej fermentacji rodem z Pajottenland, chronione są w całej Unii Europejskiej jako tzw. Gwarantowana Tradcyjna Specjalność  (GTS) albo z angielskiego Traditional Specialities Guaranteed (TGS) na mocy unijnego rozporządzenia nr 1151/2012. GTS jest jednym z trzech sposobów ochrony tzw. produktów tradycyjnych obok chronionej nazwy pochodzenia i chronionego oznaczenia geograficznego.

Czym w ogóle GTS jest?

System gwarantowanych tradycyjnych specjalności ustanawia się w celu chronienia tradycyjnych metod produkcji i przepisów kulinarnych przez wspieranie producentów produktów tradycyjnych we wprowadzaniu tych produktów na rynek i informowaniu konsumentów o cechach tradycyjnych przepisów kulinarnych i produktów stanowiących wartość dodaną.

Już wiemy, że GTS szczególny nacisk kładzie na metody produkcji i przepisy kulinarne, a nie samo miejsce pochodzenia (które to jest chronione na gruncie chronionej nazwy pochodzenia albo chronionego oznaczenia geograficznego). Kolejnym elementem jest wspieranie producentów takich produktów tradycyjnych, dając im prawo do informowania konsumentów o tradycyjnym charakterze ich produktów. Ale co w ogóle znaczy tradycyjny? Rozporządzenie “tradycyjny” określa jako udokumentowany jako będący w użyciu na rynku krajowym przez okres umożliwiający przekaz z pokolenia na pokolenie; okres ten ma wynosić co najmniej 30 lat;

Od razu widać, że w przypadku polskiego piwowarstwa taki przymiot mogłyby uzyskać tylko piwo grodziskie i porter bałtycki. Wróćmy jednak do lambików. Bardzo ważne jest inne postanowienie unijnego rozporządzenia, które daje nam pewną wskazówkę, czy lambiki mogą być produkowane poza Belgią.

Nazwa zarejestrowana jako gwarantowana tradycyjna specjalność może być wykorzystywana przez dowolny podmiot wprowadzający na rynek produkt zgodny z odpowiednią specyfikacją.

Jak widać, nie ma  określenia, że chodzi o określone terytorium. Pewne doprecyzowanie daje nam preambuła do Rozporządzenia:

Aby zapewnić zgodność gwarantowanych tradycyjnych specjalności ze specyfikacją oraz ich jednorodny charakter, grupy producentów powinny same określać cechy produktu w specyfikacji. Producenci z państw trzecich powinni mieć możliwość zarejestrowania nazwy, jako gwarantowanej tradycyjnej specjalności.

 Czyli to producenci samo określają specyfikę danego produktu tradycyjnego.

 Aby gwarantowane tradycyjne specjalności mogły zostać zastrzeżone, powinny zostać zarejestrowane na szczeblu unijnym. Wpis do rejestru powinien również dostarczać informacji konsumentom oraz podmiotom uczestniczącym w handlu.

Pominę tutaj celowo proces samej rejestracji gwarantowanej tradycyjnej specjalności, bowiem to temat obszerny. W uproszczeniu wniosek jest składany do organu krajowego w Polsce – ministra właściwego do spraw rynków rolnych, który po analizie i stwierdzeniu braku przeciwwskazań do rejestracji przekazuje wniosek o rejestrację do Komisji Europejskiej.

 Aby nie dopuścić do stworzenia nieuczciwych warunków konkurencji, każdy producent, w tym producent z państwa trzeciego, powinien mieć możliwość korzystania z zarejestrowanej nazwy gwarantowanej tradycyjnej specjalności pod warunkiem że dany produkt spełnia wymogi stosownej specyfikacji, a producent ten został objęty systemem kontroli. W przypadku gwarantowanej tradycyjnej specjalności produkowanej na terytorium Unii, na etykiecie powinien widnieć unijny symbol pozwalający na jednoznaczne skojarzenie z oznaczeniem “gwarantowana tradycyjna specjalność”.

Rozporządzenie mówi o systemie kontroli. Otóż tak, produkcja wyrobów będących gwarantowaną tradycyjną specjalnością podlega kontroli. W odniesieniu do gwarantowanych tradycyjnych specjalności, które odnoszą się do produktów pochodzących z terytorium Unii, weryfikacja zgodności ze specyfikacją produktu przed jego wprowadzeniem do obrotu jest dokonywana przez właściwy organ. W Polsce jest to minister właściwy do spraw rynków rolnych i Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Wróćmy jednak do naszych piw fermentacji spontanicznej, dla lambików zarejestrowano następujące nazwy jako GTS:

Jeżeli chodzi o rejestr to, każda gwarantowana tradycyjna specjalność zawiera następujące informacje:

  1. nazwę będącą przedmiotem wniosku o rejestrację we właściwych wersjach językowych;
  2. opis produktu, w tym jego główne cechy fizyczne, chemiczne, mikrobiologiczne lub organoleptyczne, wskazujące na specyficzny charakter produktu;
  3. opis metody produkcji, której przestrzegać muszą producenci, w tym – w stosownych przypadkach – charakteru i cech wykorzystywanych surowców lub składników, oraz metody przygotowania produktu; oraz
  4. główne elementy stanowiące o tradycyjnym charakterze produktu.

 

Przyjrzyjmy się jakie są opisy dla zarejestrowanych nazw okołolambikowych:

 

Lambic / Gueuze-Lambic / Gueuze / Lambiek / Geuze-Lambiek / Geuze

Kriek

Kriek / Kriek-Lambic / Framboise-Lambic / Fruit-Lambic / Kriek / Kriekenlambiek / Frambozenlambiek / Vruchtenlambiek

Faro

Opisy te decydują o tym, czy dana metoda produkcji upoważnia do nazywania swoich produktów jako gueze, lambic, czy kriek. Wydaje się, że kluczowe tutaj jest stosowanie spontanicznej fermentacji (co oznacza, że zaszczepiane drożdżami brettanomyces piwa przez piwowara nie są prawnie lambikami). Nie ma prawnych przeszkód do produkcji takich piwa poza dorzeczem Zenne w Belgii, ale wymaga to spełnienia wymogów określonych w specyfikacji chronionych oznaczeń, np. dla owocowych lambików jest to odpowiednia ilość użytych owoców, czy kwestia leżakowania w drewnie przez minimum rok.

Zarejestrowane nazwy są bowiem chronione przed wszelkiego rodzaju niewłaściwym stosowaniem, imitacją lub przywołaniem oraz przed wszelkimi innymi praktykami, które mogłyby wprowadzić w błąd konsumentów. Właściwe przepisy (także w zakresie rejestracji przyjmują każde z krajów osobno).

W Polsce kontrolę powierzono WIJHARS i przewidziano stosowne przepisy karne:

Kto używa nazwy zarejestrowanej jako chroniona nazwa pochodzenia, chronione oznaczenie geograficzne lub gwarantowana tradycyjna specjalność do produktu rolnego lub środka spożywczego niezgodnego ze specyfikacją lub narusza zakres jej ochrony określony w art. 13 ust. 1 lub art. 24 ust. 1 rozporządzenia nr 1151/2012, podlega karze pieniężnej w wysokości do dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia.

Kto używa oznaczenia, jego skrótu lub symbolu z naruszeniem art. 44 ust. 1 rozporządzenia nr 1151/2012, podlega karze pieniężnej w wysokości do 200% korzyści majątkowej uzyskanej lub korzyści majątkowej, którą można uzyskać za wprowadzony do obrotu produkt rolny lub środek spożywczy.

 

Karane będzie więc:

  1. używanie nazwy lambik dla piwa niespełniającego specyfikacji, czy stanowiące imitację lambika – kara do (obecnie) 50 tys. złotych;
  2. używanie symbolu GTS – 200% wartości ceny sprzedaży piwa nielegalnie opatrzonego tym symbolem.

Jeszcze parę słów z polskiej ustawy, która precyzuje kiedy nie można używać nazw wpisanych na listę GTS

Nazwy wpisane na listę GTS nie mogą być używane w obrocie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli produkty rolne lub środki spożywcze, których one dotyczą, nie spełniają warunków będących podstawą wpisu nazwy na tę listę:

1) nawet wtedy, gdy takie użycie nie ma na celu wskazywania pochodzenia geograficznego produktów rolnych i środków spożywczych oraz wtedy, gdy rzeczywiste miejsce wytworzenia produktów rolnych i środków spożywczych jest wskazane;

2) nawet przy użyciu wyrażeń „w stylu”, „rodzaju”, „przy użyciu metody”, „tak jak produkowane w”, „imitacja” lub „podobne”;

3) w oryginalnym brzmieniu albo w tłumaczeniu;

4) z innym mylącym lub fałszywym odniesieniem do miejsca pochodzenia, właściwości lub podstawowych cech produktu na opakowaniu wewnętrznym lub zewnętrznym, w materiale reklamowym lub dokumentach odnoszących się do danego produktu;

5) w zakresie innych praktyk mogących wprowadzić w błąd co do prawdziwego pochodzenia produktu.

Istotne też jest właściwe oznakowanie takich produktów na etykietach:

Ustanawia się symbol unijny służący do reklamowania systemu gwarantowanych tradycyjnych specjalności.

W przypadku produktów pochodzących z Unii, które są wprowadzane na rynek, jako gwarantowane tradycyjne specjalności zarejestrowane zgodnie z niniejszym rozporządzeniem, na etykietach – nie naruszając przepisów ust. 4 – umieszcza się symbol, o którym mowa w ust. 2. Nazwa danego produktu powinna ponadto znajdować się w tym samym polu widzenia. Na etykiecie można również umieścić oznaczenie “gwarantowana tradycyjna specjalność” lub odpowiadający mu skrót “GTS”.

Oznacza to, że istnieje obowiązek używania symbolu GTS na etykiecie.

 

Podsumowanie:

Czy poza Belgią można produkować lambiki? Można, ale wymaga to spełnienia odpowiednich warunków dot. samej metody produkcji, która musi być zgodna ze specyfikacją. Konieczne jest także dokonanie wpisu do wykazu producentów, produkujących wyroby będące GTS, a także poddawanie się kontroli ze strony jednostki certyfikującej albo WIJHARS. Oczywiście, zawsze można nazywać swoje piwo po prostu kriekiem czy lambikiem i liczyć, że nikt tego nie zauważy. Niemniej i tak będzie to nielegalne. Po drugie trzeba zauważyć, że ochrona jest szeroka i methode gueuze też jest nazwą chronioną.

Szeroki zakres ochrony i administracyjna odpowiedzialność za imitowanie produktów chronionych jako GTS sprawia, że choć realnie jest to możliwe to jednak trudno jest spodziewać się produkcji piw lambic, gueuze czy kriek poza Belgią. Charakterystyczny smak i charakter tych piw nadawany jest właśnie przez mikroflorę charakterystyczną dla Pajottenland. Choć możliwe jest jej (skuteczne) naśladowania poprzez zaszczepianie piwa odpowiednią mieszanką drożdży i bakterii to jednak nie będzie to już fermentacja spontaniczna. Choćby dlatego ochrona piw w tym stylu jest obecnie bardzo skuteczna, zwłaszcza wewnątrz UE.

Przy okazji odsyłam do anglojęzycznego artykułu o sporze miedzy belgijską organizacją zrzeszającą tradycyjnych producentów lambików HORAL (Hoge Raad voor Ambachtelijke Lambikbieren (High Council for Traditional Lambic Beers)) a amerykańskim browarem Jester King – link.

Źródła:

  1. Ustawa o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych Dz.U. 2005 Nr 10, poz. 68t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 915
  2. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 z dnia 21 listopada 2012 r. w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych Dz.Urz.UE.L 2012 Nr 343, str. 1

Przy okazji odsyłam do innego tekstu o ochronie produktów tradycyjnych na przykładzie piwa:

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.