Skip to main content

Wystrzałowe lato 2018 w polskim piwowarstwie

Dziś o tym co działo się przez ostatni miesiąc w lekkiej formie felietonu. Lato w polskim krafcie, jak co roku okazało się wystrzałowe wybuchowe, interesujące. 

Przez ostatnie półtora miesiąca jakby mniej uważanie śledziłem co tam się piwnym świecie dzieje. Wracam patrzę, a tutaj nihil novi sub sole. Jak bumerang powracają tematy, o których pisałem, które poruszałem.

Znaki towarowe:

Wielkie zaskoczenie wzbudziło, gdy pod koniec czerwca Pinta ogłosiła nową warkę swojego grodziskiego, które tym razem zostało nazwane eiksizdorG (uroczo prawda?). Czemu? Jak wyjaśnił to Ziemowit Fałat w materiale Docenta na kanale polskieminibrowary.pl, wynikało to z faktu, że zmiana jest podyktowana faktem, że istnieje zarejestrowany znak towarowy słowny piwo grodziskie.

 

Pisałem o tym, bagatela trzy lata temu. Od tamtej pory Browar w Grodzisku zrezygnował z etykiety nawiązującej do tej z lat 90. Teraz z kolei Pinta zrezygnowała z nazwy Piwo Grodziskie. Czemu? Po prostu znak towarowy piwo grodziskie jest znakiem zarejestrowanym i bez zgody właściciela, nikt nim posługiwać się nie może.

Grodziskie – czyli o znakach towarowych raz jeszcze

To nie koniec jednak historii ze znakami towarowym i Pintą. W tej samej rozmowie z Docentem Ziemowit Fałat przyznał, że Perła Browary Lubelskie skierowały do Pinty i Łańcuta wezwanie o zaprzestanie naruszania znaku towarowego piwo Kryszał. Jak się bowiem okazało, Browar Zwierzyniec, obecnie będący częścią Perły zarejestrował i posiada aktualny znak towarowy do piwa Kryształ. Jak sama Pinta przyznała zawiódł research. Żeby nie być gołosłownym – wypis z rejestru znaków towarowych.

Krótko mówiąc w znakach towarowych w polskim krafcie nic nowego.

Niektórych oburzyło, że Perła miała czelność takie wezwanie do Pinty i Łańcuta skierować. Abstrahując od tego, czy prawa własności przemysłowej należy chronić równie mocno jak prawo własności, zadaję Państwu małą pracę domową. Niech każdy sobie odpowie, czy będąc na miejscu Perły pozwoliłby sobie na produkcję piwa przez konkurencję z naruszeniem znaku towarowego? Dla Spółki to strata (za korzystanie ze znaku powinna być uiszczana opłata licencyjna), a dla zarządu potencjalne zarzuty o działanie na szkodę spółki. Bądźmy więc poważni i pamiętajmy, że piwowarstwo to biznes.

Wybuchowe lato

Nic nowego także nie dzieje się w kwestii tzw. granatów, które kolejny raz nawiedziły lodówki, chłodnie i półki w całej Polsce. Z tej okazji wszystkim wybuchowym polecam mój wpis w tej kwestii.

Odpowiedzialność za wybuchające butelki.

W tej kwestii nie mam nic do dodania. Przez rok od wpisu niewiele się zmieniło.

Prawda jak wesoło…?

…do czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.