Skip to main content

Podszywanie się w mailach – kwestia prawna

Wczoraj w piwnej blogosferze najgorętszym tematem było ujawnienie przez jednego z współzałożycieli kontraktowego browaru Doctor Brew informacji, że ktoś podszywając się pod markę Doctor Brew rozesłał do sklepów i hurtowni fałszywe informacje o rzekomym zakażeniu piw tego browaru. Browar szybko zdementował te plotki, jednak pozostały pytania, czy taki mail to tylko żart czy już przestępstwo i sprawą powinna zainteresować się prokuratura.

Bez owijanie w bawełnę przejdźmy do konkretów.

Z art. 190a kodeksu karnego interesuje nas głównie paragraf 2:

1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

W komentarzu do tego przepisu (Filar M. red., Kodeks karny. Komentarz, LEX 2014) możemy przeczytać:

Znamieniem strony przedmiotowej przestępstwa z art. 190a § 2 (znamię czynności wykonawczej) jest „podszywanie się”. Podszywanie się to wszelkie wyobrażalne formy czynu, które mają wytworzyć przekonanie, że „podszywacz” jest tą osobą, której wizerunek czy dane zostały przez niego wykorzystane. Przestępstwo z art. 190a § 2 jest przestępstwem formalnym (bezskutkowym). Jest ono dokonane z chwilą, w której sprawca przystąpił do „robienia użytku” z danych osobowych lub wizerunku, nawet gdy szkody jeszcze nie wyrządził.

Przekładając z prawniczego na język potoczny – do popełnienia przestępstwa dochodzi już w momencie używania danych osobowych – czyli w momencie wysłania maila. Powstanie szkody nie ma znaczenia, może powstać ale nie jest to konieczne, wystarczy już samo użycie danych, podszycie się. Za podszywaniem będzie uważane wszelkie działanie wywołujące efekt, że osoba postronna uzna podszywającego za osobę pod którą się podaje.

Moim zdaniem wysłanie takiego maila w zupełności realizuje znamiona tego przestępstwa, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 3. Z tym, że prokuratura sama do pracy się nie weźmie, jest to przestępstwo wnioskowe i konieczny jest wniosek pokrzywdzonego.

Moim zdaniem możemy mieć do czynienia także z odpowiedzialnością na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

Art. 26. 1. Kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd wiadomości o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia przedsiębiorcy,
podlega karze aresztu albo grzywny.

Według mnie, abstrahując od tego czy maile te były primaprilisowym żartem czy nie, zachowanie osoby podszywającej się za Doctor Brew jest przestępstwem i są podstawy by sprawie przyjrzała się prokuratura. Tak jak w przypadku przepisu kodeksu karnego także i to przestępstwo wymaga wniosku pokrzywdzonego. Prokuratura sama z siebie żadnej czynności nie podejmie.

Niezależnie od tego można (o ile ustali się tożsamość tej osoby) dochodzić odszkodowania na drodze postępowania cywilnego.

Art. 14. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody.
  1. Wiadomościami, o których mowa w ust. 1, są nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd informacje, w szczególności o:
 1)   osobach kierujących przedsiębiorstwem;
 2)   wytwarzanych towarach lub świadczonych usługach;
 3)   stosowanych cenach;
 4)   sytuacji gospodarczej lub prawnej.
  1. Rozpowszechnianiem wiadomości, o których mowa w ust. 1, jest również posługiwanie się:
 1)   nieprzysługującymi lub nieścisłymi tytułami, stopniami albo innymi informacjami o kwalifikacjach pracowników;
 2)   nieprawdziwymi atestami;
 3)   nierzetelnymi wynikami badań;
 4)   nierzetelnymi informacjami o wyróżnieniach lub oznaczeniach produktów lub usług.

Oddajmy głos Sądowi Apelacyjnemu w Krakowie (I ACa 191/09)

Pejoratywne przedstawienie przedsiębiorcy jego kontrahentom prowadzi do deprecjacji jego pozycji rynkowej, stanowiąc tym samym czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 14 ust. 1 ustawy z 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Zgodnie z przepisami dot. odpowiedzialności za czyny nieuczciwej konkurencji, jednym z uprawnień poszkodowanego jest domaganie się odszkodowania na zasadach ogólnych.

W całej tej sprawie widzę tylko jeden zasadniczy problem – ustalenie danych sprawcy. Niestety samo ustalenie nr IP może być niewystarczające.  Może się okazać,  że mail wysłany został z jakiegoś hot spotu albo karty jednorazowej prepaid. Nawet finalne ustalenie IP nie gwarantuje złapania sprawcy – zwykle z komputerów w domach korzysta kilka osób, wystarczy że każda z nich zezna że nie pamięta kto wtedy korzystał z komputera i mamy niemożliwą do usunięcia wątpliwość. A jak wiadomo w procesie karnym wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

Niemniej uważam, że browar ma podstawy karnoprawne do wystąpienia z wniosek o ściganie. A czy warto? To pytanie nie do mnie, ale do samych poszkodowanych.

4 thoughts to “Podszywanie się w mailach – kwestia prawna”

    1. Wszystko fajnie, ale wspomniany art.190a paragraf 2 będzie miał zastosowanie tylko wówczas, gdy osobą poszkodowaną jest osoba fizyczna. Jeśli poszkodowanym będzie np. spółka z o.o. to zastosowanie tego przepisu nie będzie niestety możliwe.

      1. Tak spotkałem się z taką wykładnią tego przepisu. W tej sprawie mamy dwóch poszkodowanych – Łukasza Lisa oraz Browar. Stąd też powołana jest w wpisie druga prawna podstawa odpowiedzialności – z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *