Skip to main content

O dacie minimalnej trwałości

Czym jest data minimalnej trwałości, kto ją wyznacza i jakie regulacje prawne w tej kwestii obowiązują? Wbrew pozorom odpowiedź nie jest nadto skomplikowana.  Na początku należy wyjaśnić subtelną, ale istotną różnicę między terminem przydatności do spożycia a datą minimalnej trwałości. Wbrew obiegowej opinii nie są to pojęcia tożsame i nie można ich używać zamiennie.

Termin przydatności do spożycia to w uproszczeniu data po upływie której środek spożywczy traci przydatność do spożycia. Stosowana w przypadku produktów łatwo psujących się. Siłą rzeczy dotyczy określonych kategorii środków spożywczych – przetworów mięsnych, ryb, czy przetworów mlecznych. Data oznaczona napisem „należy spożyć do”, jest datą graniczną, po przekroczeniu  której, nie należy spożywać danego produktu, gdyż stwarza to poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. A przepisy uznają, ex lege taki produkt za produkt niebezpieczny.

Data minimalnej trwałości, to z kolei data, do której prawidłowo przechowywany środek spożywczy zachowuje swoje pierwotne właściwości. Inaczej niż w przypadku terminu przydatności do spożycia, po wskazanej dacie produkt nie staje się produktem niebezpiecznym, a jedynie producent po tej dacie nie gwarantuje iż produkt zachowa jakość jaką miał produkt świeży.

 

Co jednak może grozić za sprzedawanie produktów po terminie? Zgodnie z art. 52 ustawy z 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia: środki spożywcze oznaczane datą minimalnej trwałości lub terminem przydatności do spożycia mogą znajdować się w obrocie do tej daty lub terminu. Zgodnie z art. 100 ust. 1 pkt 1 tej samej ustawy – za naruszenie tego przepisu jest wykroczeniem, za które grozi kara grzywny.

Trochę dziwi, że obie kategorie produktów zostały ze sobą zrównane, w sytuacji gdy tylko jeden z nich może być niebezpiecznym dla konsumentów. Czyżby ustawodawca sam do końca nie rozróżniał obu pojęć?

Szczegółowo wymogi dot. daty minimalnej trwałości i daty przydatności do spożycia określa unijne rozporządzenie 1169/2011, które możecie znać z mojego wpisu dot. etykiet.

 

Jesteś ciekawy, co obok daty minimalnej trwałości/daty przydatności do spożycia musi się znaleźć na etykiecie piwa? Zapraszam do lektury!

Wróćmy jednak do rozporządzenia, a konkretnie do Załącznika X, który szczegółowo określa jak znakuje się żywność w zakresie daty minimalnej trwałości.

Datę minimalnej trwałości każdorazowo poprzedza sformułowanie:

„Najlepiej spożyć przed …” – gdy data zawiera oznaczenie dnia,

„Najlepiej spożyć przed końcem …” – w innych przypadkach;

Powyższym sformułowaniom towarzyszy: — sama data, albo — odesłanie do miejsca, gdzie data jest podana w etykietowaniu.

Browar Pinta na kartoniku w który zapakował piwo, wskazuje że data jest umieszczona na butelce.

W razie potrzeby po tych danych szczegółowych następuje opis warunków przechowywania, które muszą być przestrzegane, aby produkt mógł być przechowywany przez określony okres. Jest to o tyle ważne, że właśnie właściwe przechowywanie determinuje zachowanie jakości produktu do oznaczonej daty.

Dla piwa pasteryzowanego sposób przechowywania jest znacznie bardziej liberalny.
Dla piwa niepasteryzowanego, wskazano surowe warunku przechowywania – warunki chłodnicze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ozporządzenie szczegółowo wskazuje jak należy określić datę na opakowaniu.

Data składa się z dnia, miesiąca i ewentualnie roku, w takiej kolejności oraz w niekodowanej formie. Jednakże w przypadku środków spożywczych:

  • których trwałość nie przekracza trzech miesięcy, wystarczy oznaczenie dnia oraz miesiąca,
  • których trwałość przekracza trzy miesiące, lecz nie przekracza 18 miesięcy, wystarczy oznaczenie miesiąca oraz roku,
  • których trwałość przekracza 18 miesięcy, wystarczy oznaczenie roku;

Ponadto rozporządzenie wskazuję jedną interesującą kwestię. Z zastrzeżeniem przepisów unijnych przewidujących inne rodzaje oznaczenia daty oznaczenie daty minimalnej trwałości nie jest wymagane dla napojów o zawartości alkoholu wynoszącej 10 % objętościowo lub więcej.

Piwa niezwykle rzadko korzystają z tej regulacji, ale np. na wódce terminu nie uświadczymy. Jeśli mam być szczery to nie widziałem by, któryś polski browar rezygnował z daty przydatności do spożycia.

Jeśli macie jakiś komercyjny przykład takiego piwa – zachęcam do kontaktu. Uzupełnię wpis!

 

Hoppy Story donosi, że piwo #2 z Projektu 30 z Browaru Maryensztadt nie zawiera daty minimalnej trwałości.

Fot. Hoppy Story

Pozwolę sobie pominąć analogiczną regulację w przypadku terminu przydatności do spożycia z oczywistych względów. Piwo określa się (podobnie jak wszystkie napoje alkoholowe) datą minimalnej trwałości. Miłośnicy leżakowania piw (porterów, stoutów) wiedzą doskonale, że piwo (o ile jest stabilne mikrobiologiczie) może być zdatne do spożycia latami. Podobna kwestia ma się z piwami typu lambik, które posiadają niezwykle długie terminy przydatności do spożycia.

Warto też mieć na uwadze, że  datę minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia ustala producent na podstawie wyników własnych badań przechowalniczych. Inna data przydatności będzie dla piw niepasteryzowanych, inna dla piw pasteryzowanych, jeszcze inna dla piw re fermentowanych w butelkach, czy sprzedawanych w KEG-ach. Co prawda producent ustala sam datę przydatności do spożycia, ale to on odpowiada więc warto by terminy były oparte na rzetelnych badaniach.

Mam nadzieję, że teraz pewne kwestie stały się dla wszystkich jaśniejsze.

 

2 thoughts to “O dacie minimalnej trwałości”

  1. Witam
    Kupilem piwo m-ki Debowe dojrzale mocne
    Zaskoczeniem jest dla mnie opis na spodzie puszki
    17:11:18 i pod spodem 240313 Jezeli drugi nr. to data produkcj ?
    Zastanawiajacy jest okres przydatnosci ?!
    Czy moze mi ktos to objsnic?
    Z pozdrowieniami Sikorski
    Ps.”jest niezbyt smaczne – stara gorycz w smaku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.