Ochrona własnych produktów

Podszywanie się pod browar rzemieślniczy

Podszywanie się pod browar rzemieślniczy

Piwo rzemieślnicze w ciągu ostatnich 8 lat zdobyło pewną pozycję na rynku, co zaczęli dostrzegać więksi gracze w tej branży. Co raz częściej w marketach, sklepach czy dyskontach można dostrzec półki opatrzone dumnym napisem „piwo rzemieślnicze”. Gdy jednak przypatrzeć się ofercie na tych półkach, okazuje się że o żadnym piwie rzemieślniczym mowy być nie może. Co robić w takiej sytuacji?

Głosy z branży wyrażają bezsilność wobec takiej sytuacji. Wszak nie ma prawne definicji piwa rzemieślniczego – co jest absolutną prawdą. Prawdą nie jest jednak, że bezkarnie można tak oznaczać produkty w sklepach.

Z pomocą idzie nam ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, ustawa o której na łamach Browar Paragraf pisałem już wielokrotnie.

Art. 10 ust. 1.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich.

Nas najbardziej interesuje sposób wytwarzania (wykonania). Oddajmy głos autorom komentarza do ww. ustawy:

Sposób wykonania. Wytwórcy wyrobów starają się często przyciągnąć nabywców informacjami dotyczącymi sposobów wytworzenia towaru. Umieszczają wówczas na wyrobie informacje o stosowaniu nowej metody wytwarzania, własnych recepturach produkcyjnych, o kontroli procesu produkcji lub wyrobu (np. elektronicznie sprawdzony). Wzmianki o naturalnych sposobach wytworzenia służą temu samemu celowi. Towary tak otrzymane nie powinny zawierać sztucznych składników. Często podaje się w celu zwrócenia uwagi klienteli, że stosuje się stare lub tradycyjne metody wytwarzania (np. papier czerpany) albo że chodzi o produkty służące ochronie środowiska (np. papier wytworzony z materiałów odpadowych). Szczególnie przyciągające są wzmianki o rękodzielniczym czy ręcznym (hand-made) sposobie wytworzenia, co ma stworzyć u nabywcy przekonanie o szczególnie dokładnym wykonaniu wyrobu. Wszelkie takie informacje muszą być prawdziwe. W przeciwnym razie stanowią czyn nieuczciwej konkurencji. Ze sposobem wykonania wyrobu należy utożsamiać także sposób świadczenia usług (np. bezbolesne rwanie zębów).

Tak: Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz red. prof. dr hab. Janusz Szwaja, LEGALIS 2017)

Co z tego wynika? Otóż, wynika że podawanie przez sklep, że dane piwa są rzemieślnicze może wprowadzać w błąd co do sposobu wykonania tego piwa. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Wiem, że nie mamy definicji piwa rzemieślniczego, a definicja rzemiosła jest archaiczna i dla naszego przypadku mało pomocna. W związku z czym pomocniczo zawsze można korzystać z definicji słownikowej. Wykazanie, że coś nie jest wykonywanej rzemieślniczo jest znacznie łatwiejsze, niż w przypadku wykazywania, że coś rzemieślnicze jest.  Do jakiej byśmy definicji nie sięgali to zawsze rzemiosło jest przeciwstawieniem produkcji w sposób przemysłowy. Wystarczy spojrzeć jakie piwa od jakich producentów są na półkach oznaczanych jako piwa rzemieślnicze. Piwa wytwarzane metodami takimi jak HGB, z wysoką zawartością surowców niesłodowanych, dealkoholizowane w sposób przemysłowy niewątpliwie kryterium rzemiosła nie spełniają. Skoro tak to wprowadzają w błąd co do sposobu powstania, a to z kolei odpowiada na nasze pytanie.

Prezentacja piw przemysłowych i oznaczanie ich na półkach jako piwa rzemieślnicze, może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji.

Kto może z takim powództwem wystąpić? Wyłącznie przedsiębiorca – browar, którego prawa naruszono. Może żądać nawet usunięcia oznaczenia piwa rzemieślnicze z takiej półki, czy też żądać odszkodowania.

Jak widać, choć sprawa nie jest prosta (głównie z uwagi na brak definicji). Jednak nie jest tak, że browary rzemieślnicze, są skazane na porażkę, wobec podmiotów które na fali mody na piwa rzemieślnicze, próbują sprzedawać swoje produkty lokując je jako kraft, gdy z kraftem nie mają nic wspólnego. Produkcja piwa, które jest i alkoholem i środkiem spożywczym jest obwarowana taką ilością  dokumentacji, że nie ma realnej możliwości ukrycia w jaki sposób dane piwo powstało. A to otwiera drogę do walki z takimi nadużyciami.

Udostępnij

O autorze

Radca Prawny zajmujący się zagadnieniami z prawa alkoholowego, prawa podatkowego z zakresu produkcji alkoholu, prawa własności intelektualnej. Autor tekstów popularyzujących wiedzę prawną, nauczyciel akademicki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.