Skip to main content

Reforma KAS – próba oceny

Od 1 marca 2017 roku obowiązuje reforma administracji podatkowej, która w założeniu miała znacznie usprawnić działanie aparatu podatkowego, likwidując istniejący podział na urzędy celne i urzędy skarbowe. Jak po blisko miesiącu obowiązywania nowych regulacji wygląda to w praktyce i jak reforma jest oceniana?

 

Reforma znosi dualistyczny podział na urzędy celne i urzędy skarbowe. Wprowadzono centralny urząd Szefa Krajowej Administracji Skarbowej w randze sekretarza stanu (wiceministra), któremu podlegli są Dyrektorzy Izb Administracji Skarbowej, a tym z kolei Naczelnicy Urzędów Skarbowych i Urzędów Celno-Skarbowych. Naczelnicy Urzędów Skarbowych posiadają kompetencje dawnych naczelników urzędów skarbowych i naczelników urzędów celnych, a do zadań naczelnika urzędu celno-skarbowego należeć będzie  m.in. kontrola celno-skarbowa.

Źródło: Ministerstwo Finansów

 Co najbardziej interesujące dla czytelników browarparagraf.com, dla podatników podatku akcyzowego zaszło kilka zmian dot. właściwości urzędów związanych z podatkiem akcyzowym. I tak właściwym urzędem do poboru należności celnych (w tym akcyzy) jest od tej pory Urząd Skarbowy w Nowym Targu. Wiążące informacje akcyzowe (WIA) wydaje obecnie dyrektor Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu (a nie jak do tej pory – dyrektor Izby Celnej we Wrocławiu). Wiążące informacje taryfowe (WIT) wydaje dyrektor IAS w Warszawie.

Źródło: Ministerstwo Finansów

Tyle wiadomości ogólnych. Jak jednak zmiany funkcjonują w praktyce?

Wicepremier i Minister Finasnów Mateusz Morawiecki w odpowiedzi na doniesienia medialne m.in. Rzeczpospolitej na temat chaosu w strukturach urzędów po reformie, stwierdził na konferencji prasowej, że o żadnym chaosie nie może być mowy, reforma sprawuje się doskonale czego potwierdzeniem będą wyniki budżetowe za marzec.

Nieco inne głosy dochodzą zarówno z urzędów jak i od samych przedsiębiorców. Urzędnicy mają problem z stosowaniem nowych przepisów – rozporządzenia wydano zbyt późno i istnieją problemy organizacyjne związane z likwidacją urzędów celnych i utworzeniem nowych stanowisk w urzędach skarbowych. Problemy uderzają też w dość elementarne kwestie dla prowadzących biznes. Podatnicy nie mają pewności komu należy zgłaszać warki, gdzie składać pisma. Urzędy z kolei nie są w stanie przedsiębiorcom udzielić jakichkolwiek odpowiedzi, bo same ich nie znają.

Jeden z pracowników organów podatkowych, który poprosił o zachowanie anonimowości w rozmowie z browarparagraf.com stwierdził, że:

Tu na granicy wschodniej obyło się bez chaosu z tym związanego. Prawie wszyscy wiedzieli co mają robić – to samo. Zmieniły się kosmetycznie procedury i druki. Tyle. Jednak w urzędach wewnętrznych zajmujących się zwłaszcza obsługą przedsiębiorców, w tym związaną z podatkiem akcyzowym i zwrotem VAT, gdzie nastąpiło też przeniesienie kompetencji do nowych struktur był niemały chaos związany z tym, że nie było wiadomo na szczeblu kierowniczym kto za co odpowiada. Kierownictwo komórek było tworzone dopiero po 1 marca i pierwszy tydzień właśnie był najgorszy. Nawet tam gdzie wydawałoby się nic się nie zmienia istotna była ciągłość upoważnień ze starej struktury na nową. Bez nich uprawnienia do systemów były bezprawne. Dopiero pismo szefa KAS uspokoiło sytuację – tymczasowo (do końca maja) są ważne stare.
Zmieniły się szyldy jednostek, kierownictwo, ale umundurowanie pozostało bez zmian. Część osób została przeniesiona do zadań cywilnych, nie bez protestów i chamskiego nepotyzmu kierownictwa. W grupie celniczej na FB wrze już od jakiegoś czasu. Ludzie z 20-sto czy większym stażem w mundurze celnika zostają brutalnie pozbawiani stanowisk. Cała akcja dopiero się zaczyna, bo ludzie, którzy trafili na cywilne stanowiska w Urzędach Skarbowych, ani nie wiedzą co mają robić, ani nawet ich przełożeni nie wiedzą jak ich wykorzystać.
 

Jak wynika z doniesień medialnych, przez kilka dni panował całkowity paraliż niektórych jednostek – nie było osób które mógłby podpisywać pisma, brakowało instrukcji postępowania. Nowo utworzone stanowiska nie miały z kolei określonych kompetencji. Fora celników i pracowników skarbówki wrą od sprzeciwu wobec reformy. Nie starczyłoby miejsca, żeby opisać wszystkie problemy z jakimi muszą mierzyć się pracownicy urzędów w pierwszych tygodniach nowego porządku organów skarbowych. Szczególne oburzenie budzi tzw. rozmundurowanie celników i przeniesienie ich do cywila. Dla wielu osób z długi stażem pracy w służbie celnej, odebranie munduru jest bolesnym ciosem.

Z kolei eksperci prawa podatkowego donoszą o problemach z zaskarżaniem interpretacji podatkowych wydanych przed 1 marca.

Solidarność pracowników urzędów skarbowych i celnych wprost mówi, że reforma polega póki co wyłącznie na wymianie szyldów.

Z punktu widzenia sztuki legislacji na pewno należy mieć do ustawy wprowadzającej KAS sporo zastrzeżeń. Po pierwsze na pewno opór budzi już sam proces legislacyjny. Projekt mimo że stworzony w ministerstwie finansów, został zgłoszony do prac jako projekt poselski. Uniknięto dzięki temu konieczności przeprowadzania długich konsultacji społecznych. Dzięki temu osoby, których reforma bezpośrednio dotyczy (podatnicy ale i też celnicy) nie mogli zgłosić swoich zastrzeżeń co do nowych przepisów. Po drugie tempo prac. Projekt do sejmu trafił 3 czerwca 2016 roku, po poprawkach został przyjęty przez Sejm niemalże bez zmian już w połowie listopada. 1 grudnia 2016 roku Prezydent RP ustawę podpisał, a 2 grudnia 2016 roku ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw. Od wniesienia projektu do uchwalenia ustawy minęło raptem pół roku! Pół roku na ustawę wywracającą do góry nogami ustrój organów skarbowych. O prewencyjnej kontroli przepisów z punktu widzenia zgodności z Konstytucją nikt nie pomyślał. Także vacatio legis wydaje się w przypadku tej ustawy zbyt krótkie. Po pierwsze – moim zdaniem – ustawy takie powinny wchodzić w życie nie w środku roku podatkowego, a od 1 stycznia. Po drugie uważam, że tak daleko posunięta reforma, która pociąga za sobą tak poważne zmiany organizacyjne oraz konieczność wydania takiej ilości rozporządzeń wykonawczych powinna otrzymać minimalnie roczne vacatio legis. Przykład reformy postępowania karnego z poprzedniej kadencji Sejmu, gdzie wejście ustawy zostało odroczone na blisko 2 lata okazał się nie do końca wystarczającym, tylko potwierdza jak istotne jest odpowiednie długie odroczenie wejścia w życie tak głębokich reform.

Jak widać zastrzeżeń i wątpliwości jest sporo. Ze strony pracowników, podatników oraz ze strony prawników i ekspertów podatkowych. Z wszystkich jednak tych uwag i problemów rodzi się jeden zasadniczy wniosek – ewentualne konsekwencje poniesie nie władza ustawodawcza, a podatnicy i urzędnicy, których rzucono na głęboką wodę bez odpowiedniego zaplecza legislacyjnego i przygotowania do tak głębokiej reformy.

A jakie są wasze doświadczenia i opinie związane z reformą?

 

 

2 thoughts to “Reforma KAS – próba oceny”

  1. Maszyny nie da się już zatrzymać. Nawet jeśli okaże się porażką będzie dalej kontynuowana, podobnie z innymi dużymi zmianami we wcześniejszych czasach, np. w Służbie Zdrowia, ubezpieczeniach społecznych, szkolnictwie. Na efekty tej reformy trzeba będzie poczekać do zamknięcia roku podatkowego i podsumowania budżetu. Nawet jeśli nie obejdzie się bez kreatywnej księgowości to represyjnością wobec uczciwych obywateli podratuje się finanse państwa. Jaki to będzie mieć w konsekwencji finał, możemy tylko domniemywać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *