Skip to main content

Dochody z bloga a podatki

PODATKIPowstające jak grzyby po deszczu blogi o tematyce okołopiwnej często przybierają formę działalności profesjonalnej, a nawet zarobkowej. W sytuacji uzyskiwania dochodu z prowadzonego bloga pojawia się zasadnicza kwestia, a mianowicie jak w takiej sytuacji wygląda sprawa rozliczenia z fiskusem.

Zasadniczo sprawa może kształtować się dwojako, albo bloger będzie rozliczał swoje dochody w ramach prowadzonej działalności gospodarczej albo z działalności wykonywanej osobiście.

Własne przedsiębiorstwo. Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych działalnością gospodarczą jest działalność zarobkowa, m.in. handlowa lub usługowa, prowadzona we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w przepisach ustawy.

Prosta sprawa. Jeśli blog ma charakter profesjonalny, wpisy ukazują się regularnie a sam bloger swoją działalnością działa w zamiarze osiągnięcia zysku (niezależnie czy mu się to udaje czy nie), może być uznany za przedsiębiorcę w rozumieniu prawa podatkowego.

Taka forma opodatkowania, wbrew pozorom, może być korzystna dla blogera, zwłaszcza takiego którego dochody spowodowałby, że znalazłby się w drugiej grupie podatkowej płacącej podatek PIT w wysokości 32% (co może być trudne od osiagnięcia, bo w ramach drugiej stawki podatkowej w Polsce rozlicza się raptem 1% podatników).  W takim przypadku korzystne będzie skorzystanie z tzw. podatku liniowego w wysokości 19%, pamiętać przy tym należy że skorzystanie z podatku liniowego uniemożliwia korzystanie z ulg oraz wspólnego rozliczania się z małżonkiem. W przypadku prowadzonej działalności bloger musi odprowadzać zaliczki na podatek, a do 30 kwietnia złożyć właściwe rozliczenie podatkowe. W przypadku opodatkowania na zasadach ogólnych właściwym formularzem jest PIT-36. Osoby rozliczające się według stawki podatku liniowego wypełniają z kolei PIT-36L.

Należy pamiętać, że taki bloger będzie musiał uiszczać także składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. W kwestii podatku VAT, to do czasu gdy obrót ze sprzedaży opodatkowanej w roku podatkowym nie przekroczył sumy 150 000 zł, bloger będzie z tego podatku zwolniony.

Drugim wariantem jest incydentalne zarabianie z bloga. Zwykle na zlecenie podmiotów zewnętrznych w oparciu o umowę zlecenie, bądź umowę o dzieło np. tworzenie materiałów sponsorowanych.  W takim przypadku to zlecający powinien wystawić stosowny PIT (PIT-11) i odprowadzić zaliczki za blogera. Gdy umowa będzie opiewać na kwotę niższą niż 200 złotych to wtedy nie będzie konieczności oczekiwania na PIT-11, zleceniodawca powinien odprowadzić od takiej umowy zryczałtowany podatek 18%. Ryczałtu tego nie liczy się do dochodu rozliczanego na zasadach ogólnych. Choć i tak koniec końców bloger i tak będzie musiał rozliczyć się fiskusem, ale już na zasadach ogólnych – poprzez złożenie zeznania PIT-37.

Jest też trzecia droga – tzw. inne źródła. Interpretacja ogólna ministra finansów z 5 września 2014 r. (DD2/033/55/KBF/14/RD-75000) pozwoliła blogerom wybrać jeszcze inną metodę opodatkowania z tzw. dochodów z innych źródeł. Zwykle dotyczyć to będzie zamieszczania banerów reklamowych na swojej stronie internetowej (np. AdSesne). W takim przypadku podmiot, z którym zawarliśmy porozumienie w sprawie reklamy powinien nadesłać nam druk PIT-8C. Bloger wskazane tam kwoty ujawni w corocznym zeznaniu podatkowym według zasad ogólnych (PIT-37). Obowiązek uwzględnienia w zeznaniu podatkowych tych dochodów powstanie nawet jeśli nie bloger nie otrzyma druku PIT-8C co może mieć miejsce w przypadku współpracy z podmiotami zza granicy.

Najem, dzierżawa swojej strony. Sądy administracyjne, w przeciwieństwie do organów podatkowych, uznają, że udostępnienie miejsca na stronie w celu zamieszczenia reklam można uznać za rodzaj najmu lub dzierżawy. W takim wypadku rozliczanie można przeprowadzić albo na zasadach na zasadach ogólnych lub ryczałtem ewidencjonowanym (według preferencyjnej stawki 8,5%). Minusem stawki 8,5 %  jest brak możliwości uwzględnienia kosztów uzyskania przychodów.   Gdy bloger decyduje się na stawkę preferencyjną musi o tym zawiadomić naczelnika właściwego urzędu skarbowego, a na koniec roku podatkowego przedłożyć formularz PIT-28. Gdy wybór padł na zasady ogólne, to tak jak w powyższych przypadkach należy złożyć PIT-37.

Podsumowując. Najmniej ryzykowną, ale najbardziej sformalizowaną i kosztowaną formą będzie rozliczanie dochodów z bloga w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Wynika to zwłaszcza z powstania obowiązku uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne, czy ewentualnego podatku VAT. W przypadku materiałów sponsorowanych, tworzonych na zamówienie przedsiębiorstw współpracujących atrakcyjne będzie rozliczanie się na zasadach ogólnych z działalności wykonywanej osobiście w oparciu o umowy cywilnoprawne.

Z kolei w przypadku czerpania dochodów z reklam zamieszczanych na swojej stronie, najkorzystniejsze wydaje się korzystanie z preferencyjnej stawki dla najmu, jednak z zastrzeżeniem że nie każde udostępnienie powierzchni pod reklamę za ten najem może być uznane. Pozostaje więc rozliczenie na zasadach ogólnych. Koniec końców, to do blogera należy wybór formy opodatkowania, po rozważeniu wszystkich za i przeciw.

3 thoughts to “Dochody z bloga a podatki”

  1. Z tym zwolnieniem z VAT do 150 tys. to trzeba uważać, bo jeśli bloger zacznie wykonywać doradztwo (np. gospodarcze, branżowe), to prawo do stosowania zwolnienia może stracić. Poza tym ciekawy wpis.

  2. Bardzo rzeczowe i przydatne dla kazdego blogowicza , informacje 🙂
    Napisane w zwiezly jasny sposob 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *