Kraków
+48 500 269 513
kontakt@browarparagraf.com

Internet miejscem publicznym?

Przy okazji kampanii do Parlamentu Europejskiego pewna opcja polityczna przedstawiła zarys projektu zmieniającego ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Projekt „Piwo pod chmurką”, wzbudził on moje zainteresowanie, nie z uwagi na chęć przywrócenia legalnego spożywania alkoholu w miejscach publicznych, ale z uwagi na jedno stwierdzenie które padło w trakcie konferencji prasowej.

Twórca projektu bowiem stwierdził, że ustawa zakazuje piwnych blogów z uwagi, na to że za miejsce publiczne uznaje się także Internet. To zadnie sprawiło, że musiałem skomentować to co miałem zbyć milczeniem.

W czym problem? Od 2018 roku Ustawodawca rozszerzył krąg miejsc, w których zakazane jest spożywanie alkoholu na „wszystkie miejsca publiczne”. Jednocześnie nie próbując nawet do ustawy dodać definicji, czym takie miejsce publiczne jest.

ZABRANIA SIĘ SPOŻYWANIA NAPOJÓW ALKOHOLOWYCH W MIEJSCU PUBLICZNYM, ZA WYJĄTKIEM MIEJSC DO TEGO PRZEZNACZONYCH

Ja już o samej definicji pisałem przy okazji uchwalania nowelizacji. Naprawdę zachęcam do wrócenia do tamtego tekstu, nic nie stracił na swojej aktualności.

 

Niemniej twórcy projektu znów sięgnęli po pewien wyrok uznający Internet za miejsce publiczne.

„Publicznie”, tzn. uczynione w miejscu publicznym (np. na wiecu, na ulicy, na pochodzie) lub w sposób publiczny, np. za pośrednictwem książki, prasy, radia, telewizji, Internetu.

Uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1973 r., sygn. VI KZP 26/73, OSNKW 1973, nr 11, poz. 132.

Jeszcze raz mówię i powtarzam. Ustawa mówi o spożywaniu w miejscu publicznym. Nie o spożywaniu w sposób publiczny, albo o działaniu publicznym. O spożywaniu w miejscu publicznym. Wbrew pozorom to coś innego.

Po kolei. Czy Internet to określone, istniejące miejsce? Nie. Internet to miejsce abstrakcyjne.  Czy bloger degustujący piwo i nagrywający to pije piwo w domu czy w Internecie? Pije w domu oczywiście. Potem udostępnia nagranie w Internecie, ale pije w domu. Co innego jakby nagrał, że pije np. w lesie. Wtedy spożywa w miejscu publicznym. Ustawa nie penalizuje czynności upubliczniania czynności spożywania, a samo spożywanie

Wreszcie idąc tym tropem, należałoby karać:

  1. Kierowców Formuły 1, pijących szampana po wygranym Grand Prix.
  2. Aktorów, którzy piją alkohol w granych przez siebie filmach i serialach i reklamach.
  3. Księży, którzy piją alkohol w trakcie transmitowanych Mszy Świętych (w tym także Papieża!)

Drodzy Państwo, w czasach dezinformacji i fake news nie dajcie się robić w przysłowiową trąbę. Twierdzenia o tym, że nie można pić piwa na blogu, bo to miejsce publiczne to absurd wynikający z głębokiej nieznajomości przepisów prawa, bądź celowego działania mającego na celu wprowadzenie ludzi w błąd.

W kwestii blogów istnieje problem prawny, ale dotyczy kwestii nie samego spożywania a promocji i przepisów z tym związanymi. To jednak temat na zupełnie inną historię.

 

Zapis konferencji dostępu tutaj:

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-05-22/konfederacja-chce-zmienic-ustawe-o-wychowaniu-w-trzezwosci-legalne-picie-w-ogrodku-to-za-malo/

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.