Skip to main content

Golden State – czyli o znakach towarowych

Jedna z etykiet trójmiejskiego browaru Hopkins wprawiła mnie w osłupienie. Na etykiecie piwa Golden State użyto logo aktualnego mistrza koszykarskiej ligi NBA – Golden State Warriors. Zapraszam do lektury, z której dowiecie się czemu takie zachowanie nie jest zgodne z prawem i jakie potencjalne konsekwencje tego naruszenia mogą zaistnieć.

Po pierwsze zastrzegam – nie mam wiedzy, czy browar wystąpił do NBA z prośbą o udzielenie jednorazowej licencji na znak – zakładam, że nie. Jeżeli jest inaczej najmocniej przepraszam.

Skąd to osłupienie? Otóż jest wiedzą powszechną, że globalne marki są chronione na podstawie przepisów dot. znaków towarowych. Zwykle nie tylko w kraju z którego pochodzą, ale na całym świecie. W ten sposób chronione są nie tylko marki przedsiębiorstw motoryzacyjnych (np. Ford), usługowych (np. Google) i przemysłowych (np. ArcelorMittal), ale także marki należące do klubów i instytucji sportowych.

de56da802e5b46d75b6aef350631ff3e_640x640

Nie będę się powtarzał i kolejny raz pisał o podstawach dotyczących znaków  towarowych – odsyłam do moich poprzednich wpisów. LINKJESZCZE JEDEN LINKKOLEJNY LINK oraz TUTAJ.

Korzystając z ogólnodostępnej przeglądarki prowadzonej przez Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (ang. European Union Intellectual Property Office, EUIPO, a dawniej: Urząd Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego, ang. Office for Harmonization in the Internal Market, OHIM) oraz wpisując w wyszukiwarce frazę Golden State Warriors bardzo szybko możemy uzyskać informację, że właściciel praw do marki GSW liga NBA dokonała już w 2010 skutecznej rejestracji znaku graficznego Golden State Warriors.

Co daje prawo do znaku towarowego na terenie całej UE? Po pierwsze znak unijny na mocy rozporządzenia jest traktowany na równi z znakiem zarejestrowanym przed polskim urzędem patentowym.

Rejestracja unijnego znaku towarowego skutkuje przyznaniem właścicielowi praw wyłącznych do tego znaku.

Oznacza to, że właściciel unijnego znaku towarowego jest uprawniony do uniemożliwienia wszelkim osobom trzecim, które nie posiadają jego zgody, używania znaku towarowego w obrocie handlowym, w odniesieniu do towarów lub usług oraz ich oznaczania. Co do zasady zakaz ten obejmuje dziedzinę wskazaną w prawie wyłącznym – dla GSW będzie to cała działalność sportowa i około sportowa (odzież, gadżety, materiały reklamowe). Jednakże przepisy rozporządzenia stanowią, iż zakres ochrony jest szerszy i dotyczy także sytuacji gdy:

oznaczenie jest identyczne z unijnym znakiem towarowym lub do niego podobne, niezależnie od tego, czy jest ono używane w odniesieniu do towarów lub usług, które są identyczne, podobne lub niepodobne do tych, dla których unijny znak towarowy został zarejestrowany, w przypadku gdy cieszy się on renomą w Unii i używanie tego oznaczenia bez uzasadnionej przyczyny przynosi nienależną korzyść lub jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy unijnego znaku towarowego.

Wykładnią powyższego przepisu zajął się swego czasu Sąd Apelacyjny w Warszawie, rzućmy okiem na to co Sąd ten stwierdził:

Art. 9 ust. 1 lit. c rozporządzenia nr 207/2009 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego dotyczy ochrony renomowanego wspólnotowego znaku towarowego i ochrona ta przysługuje poza granicami podobieństwa towarów lub usług (poza granicami specjalizacji). W takiej sytuacji naruszyciel w sposób pasożytniczy wykorzystuje pozytywne skojarzenia odbiorców łączone ze znakiem o wypracowanej renomie, nie ponosząc nakładów na promocję własnego znaku przejmuje skojarzenia, które klienci łączą z renomowanym znakiem i przysparzają sobie w ten sposób nienależne korzyści. Jednocześnie skutkiem takich działań może być tzw. rozwodnienie znaku renomowanego prowadzące do jego stopniowej „degeneracji” poprzez utratę siły rynkowej i zdolności odróżniającej.

Ponadto na mocy rozporządzenia zakazane w szczególności następujące działania:

  1. umieszczanie oznaczenia na towarach lub ich opakowaniach;
  2. oferowanie towarów, wprowadzanie ich do obrotu lub ich magazynowanie w tym celu pod takim oznaczeniem lub oferowanie , lubświadczenie usług pod tym oznaczeniem;
  3. przywóz lub wywóz towarów pod takim oznaczeniem;
  4. używanie oznaczenia jako nazwy handlowej lub nazwy przedsiębiorstwa, lub jako części tych nazw;
  5. używanie oznaczenia w dokumentach handlowych i w reklamie;

Właścicielowi znaku towarowego w przypadku naruszenia jego prawa ochronnego, przysługuje roszczenie odszkodowawcze wobec osoby, która bezprawnie użyła znaku towarowego.

Opisany wyżej przykład to kolejny raz, gdy nasze browary nieświadomie (bo nie zakładam, że robią to z premedytacją) łamią prawo. W opisanym przykładzie osobą poszkodowaną jest przedsiębiorstwo o globalnym zasięgu i chyba tylko dzięki temu, że piwo trafiło do dystrybucji w Polsce nie ma żadnych negatywnych reperkusji.

Gdyby piwo trafiło do Stanów to browar miałby z pewnością problemy. Nie chcę tu pastwić się nad browarem Hopkins, bo robi on świetne piwo, dopiero otworzył swój wielokran w Trójmieście, ale Golden State to po prostu idealny przykład. 

Nie chcę uchodzić za wyrocznię i prawić kazań, ale apeluję – gdy projektujemy etykietę, nazwę piwa, nazwę browaru – sprawdzajmy czy znak który chcemy użyć nie jest objęty ochroną. Nic to nas nie kosztuje, a pozwoli uniknąć problemów. Ta rada jest za darmo, za darmo można też korzystać z wyszukiwarki urzędu patentowego czy EUIPO. Jedyne co potrzeba to odrobina woli i czasu.

To co będzie się dziać w sytuacji, gdy ktoś “złapie” nas na korzystaniu z cudzego znaku bez licencji, wygeneruje koszty. Lepiej więc zapobiegać niż leczyć. Prawda? 

One thought to “Golden State – czyli o znakach towarowych”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.